wtorek, 27 sierpnia 2013

Nowa krótka historia

Zachód słońca pochłania nieba blask,
wieczór już się w sumie zbliżał
a młody chlopaczyna pomyslał by gdzieś wyskoczyć
Krótko ubrany przechadzał sie  po nocach.
Przez chwile pomyślał, wyskoczę na zalew.
Tam była dziewczyna ,szybkim krokiem ruszyl w jej strone.
Ona płakała więc podszedł ja pocieszyć.
Spojrzał na nią, była piękna.
Siedziała sama więc postanowił usiąść obok,
przywitał sie lecz ona cicha myszka nie odpowiadała
kontynuował, nie poddawał się ,zapytał: Co robisz
tutaj o tej porze? Usłyszał tylko cichy szlach, otarcie łez
to była jej odpowiedź. Nie znali wczesniej się.
Przytulił, pocałował chodź imię jej obce dalej jest dla niego.
Patrząc jej w oczy powiedział: Głowa do góry.
Dał chusteczkę, mówił: Już nie musisz płakać, jestem tutaj obok.
Przedstawili się sobie, już nie widzieli świata,
istniała tylko ona i on młody. Mieszkała niedaleko,
on o tym nie wiedzał, pożegnali się.
On powiedział: Do zobaczenia.
Na zajutrz umówili sie tam gdzie wczoraj.
Długie rozmowy az do wieczora.
Ona była juz szczęśliwa, przy nim tak się czuła.
On pomyslał że to ta jedyna, ta druga połówka
której mu brakowało. Po wróceniu do domu pisali jeszcze na kompie.
On z bagażem doświadczeń, jednak teraz było dobrze.
Mineło kilka dni, zbliżali się coraz bardziej.
On zrobił wreszcie kolejny krok, czar prysł.
Pobiegła szybko do domu, w którym się zamkneła.
Usiadła w kącie, wiedziała, że to bez znaczenia.
On załamany robił wszystko by się skontaktować.
Doszło do tego,że zapukał do jej okna.
Nie wiedziala co dalej bedzie,
wpusciła go do środka. On zapytał:
Co się stało, przeciez cie mocno kocham.
Wtedy już wiedziała, że nie może dłużej milczeć.
Też cię kocham bardzo mocno leczy ty musisz o czyms wiedzieć.
Mam w sobie cos takiego, co zjada mnie od srodka.
Pieprzony rak, lekarze nie daja tygodnia.
Przepraszam cię za to wszystko, przepraszam, że rozkochałam.
Teraz musisz mnie opuscic, chcę zostać teraz sama.
w jego głowie napływ miliona mysli, był przerażony.
Nie zostawie cie tu samej, chcę mieć cię przy sobie.
Te kilka dni było dla nich dwojga.
Korzystali z tych chwil, on dawał jej wielkie szczęście.
W którymś momencie zrobiła sie strasznie słaba.
On ją bardzo mocno przytulił, powiedzial:
Mnie nie zostawiaj. Powiedział, że jest dobrze.
Rozmawiali aż słońce zaszło. wiedział juz wtedy, że wiele jej już nie zostało.
Był strasznie roztrzęsiony lecz nie dał po sobie poznać.
Ona też robiła wszystko, walczyła z rakiem  do końca.
W nocy czuwał, tuż obok jej łóżka do samego rana gdy już się nie obudziła.
On szybko wstał, zobaczył, że nie oddycha.
Telefon na pogotowie, proszę bądzcie tu natychmiast
lecz gdy już tam byli to i tak już pora była zapóźna.
Chłopak załamany przytulił ją już raz ostatni.
Po pogrzebie przychodził na grób codziennie,
opowiadając o swym życiu, o tym, że tak strasznie tęskni,
że nie daje rady już. Teraz stoi zapłakany.
Boże powiedz mi dlaczego? Ja chce do swej ukochanej.
Gdy wyszedł juz z cmentarza wykrzyczał wszystko z siebie.
Boże dlaczego zabierasz mi bliskich z ciebie to jest kretyn.
Pierdole takie zyciemam dość. Usiadł na swój motocykl
popatrzył w niebo ostatni raz, uczynił znak krzyża i patrząc prosto w dal
odpalił swą maszyne, widział, że nadjeżdza TIR
manetka do oporu, klakson chwila bólu i ukojenia.
Dołączył do niej teraz jest szczęśliwy w niebie
ma wszystko to co tak bardzo kocha:
ją i honde o której śnił po nocach,
zakończyła cierpienie teraz zostały tylko wspomnienia,teskonota, smutek, żal.

Ważne

Widząc, że nikt juz tu nie wchodzi i nie ma zainteresowania nie bd pisać kolejnego rozdziału. Za to dodam cos z innej beczki :)  jeśli ktos bd chciał kolejny rozdział niech napisze w komentarzu to dodam a jeśli nie to usuwam tego bloga bo jest zbędny

sobota, 17 sierpnia 2013

Wracam do pracy :)

Kochani dawno mnie tu nie było a to ze względu na to że zwątpiłam w sb i przestałam pisać myślałam o usunięciu bloga ale jednak tego nie zrobiłam i bardzo się z tego powodu cieszę, ponieważ gdy tylko zobaczyłam komentarz pod ostatnim rozdziałem zdałam sb sprawe że nie moge przestać pisać bo jednak ktoś się tym interesuje a więc już pewnie jutro zabiore się za kolejny rozdział i opublikuje go w najbliższym czasie